| DOPALACZE |
|
| 09.12.2008. | |
![]() Dopalacze W asortymencie dopalaczy jest około 100 produktów, w tym różnego rodzaju zioła i mieszanki. Około 30 % dopalaczy jest produkowanych z roślin i ziół czy składników naturalnych. Wiele z nich zawiera również witaminy i aminokwasy – mówi Piotr Domański, rzecznik prasowy World Wide Supplements Importer. W krajach europejskich dopalacze nazywane są „suplementami diety” bądź „produktami farmaceutycznymi”. W Polsce sprzedawane są jako „artykuły kolekcjonerskie”. Na opakowaniach jest zaznaczone, że nie powinny być spożywane przez ludzi. Kupić je mogą wyłącznie osoby pełnoletnie. - Zakup dopalaczy musi być poprzedzony okazaniem dowodu osobistego – potwierdza Piotr Domański. Asortyment funshopów skierowany jest do osób młodych, tzw. imprezowiczów. - Chcemy, aby każdy imprezowicz bez względu na wiek znalazł w sklepie coś dla siebie, aby mógł dobrze się bawić w klubie, na dyskotece, prywatce czy zabawie sylwestrowej – informuje Domański. W ofercie dopalaczy dostępnych jest na razie około 100 produktów, ale docelowo ma ich być dużo więcej - około 1500. Wśród nich znajdą się rzadko spotykane alkohole, beznikotynowe i elektroniczne papierosy, maski, przebrania, fajki, gadżety. Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że w ciągu półtora miesiąca zakaże sprzedaży w Polsce tzw. dopalaczy, informuje "Metro". Te substancje to narkotyki, alarmują specjaliści. Pierwszy w Polsce sklep z dopalaczami od kilku dni działa w Łodzi. Lekarze i psychologowie nie mają wątpliwości, że dopalacze działają jak narkotyki. Mimo to ich sprzedaż jest legalna, bo żaden z ich składników nie jest zabroniony polskim prawem. Funshopy to sieć sklepów należąca do firmy Word Wide Supplements Importer z siedzibą w Manchesterze. Dwa lata temu otworzyła ona polski sklep z dopalaczami w internecie. Teraz chce otwierać swoje punkty w polskich miastach - do końca 2009 r. ma ich być 100. W ofercie znajdzie się 1500 produktów. Większość z nich zawiera benzylopiperazynę (BZP), substancję działającą podobnie do amfetaminy. Przyspieszyliśmy pracę nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii mówi Piotr Jabłoński, dyrektor Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii przy Ministerstwie Zdrowia. Nowe przepisy mają wyeliminować BZP z polskiego rynku. "Metro" dowiedziało się w ministerstwie, że zakaz może wejść w życie za półtora miesiąca. - To sprawa tak oczywista, że nie będzie żadnego politycznego sporu w tej kwestii, zapewnia Marek Balicki z SdPl, wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia. Niestety, samo wpisanie benzylopiperazyny może nie wystarczyć. - Dopalacze to substancje projektowane komputerowo. Można zakazać sprzedaży jednej substancji, ale producenci szybko zmodyfikują cząstki w niej zawarte i zaczną sprzedawać je pod nową nazwą zupełnie legalnie, tłumaczy dr Wojciech Łuszczyna, rzecznik Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. - Dlatego najlepiej na liście substancji zakazanych umieścić wszystkie piperazyny. Inaczej wszelkie zabiegi państwa będą przypominały zabawę w policjanta i złodzieja, w której zawsze złodziej jest o krok do przodu, przekonuje Marek Grondas, kierownik łódzkiego Monaru. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



